Sikorski potwierdza: w autokarze na Węgrzech byli polscy turyści. MSZ uruchomił służbę konsularną
Radosław Sikorski potwierdził, że w autokarze, który przewrócił się w nocy na węgierskiej autostradzie M3, podróżowali polscy turyści. Szef MSZ przekazał, że służba konsularna już działa, a resort pozostaje w kontakcie z władzami Węgier.
Wpis szefa MSZ
Radosław Sikorski zabrał głos w niedzielę o godzinie 8:33 w serwisie X.
— Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje — napisał Radosław Sikorski.

To pierwsze oficjalne potwierdzenie ze strony polskich władz, że wśród podróżnych byli obywatele Polski. Wcześniej węgierskie służby informowały wyłącznie o tym, że autokar miał polskie tablice rejestracyjne — co samo w sobie nie przesądzało o narodowości pasażerów.
Co wiadomo o wypadku
Do zdarzenia doszło około godziny 1 w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3, na jezdni w kierunku Nyíregyházy, za zjazdem w miejscowości Mezőkeresztes. Ważący 24 tony autokar turystyczny wypadł z drogi i przewrócił się.
Według komendy policji komitatu Borsod-Abaúj-Zemplén zginęło dwanaście osób, a co najmniej dziesięć zostało rannych. Pojazdem podróżowało 57 turystów i dwóch kierowców. Do godziny 3 nad ranem strażacy wydobyli z autokaru 35 osób — część pasażerów znalazła się pod przewróconym pojazdem, a do uniesienia tylnej osi ratownicy musieli użyć dźwigów.
Wstępna hipoteza węgierskiej policji mówi, że kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą. Okoliczności zdarzenia bada powołany zespół.
Szczegółowy opis przebiegu wypadku i akcji ratunkowej znajdziesz w naszym wcześniejszym tekście: Autokar na polskich tablicach przewrócił się na węgierskiej autostradzie. Zginęło 12 osób.
Gdzie szukać pewnych informacji
Sikorski zaznaczył, że resort będzie podawał wyłącznie zweryfikowane dane. W takich sytuacjach komunikaty pojawiają się na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz polskiej ambasady w Budapeszcie, a rodziny mogą kontaktować się z całodobową infolinią konsularną.
Liczba ofiar i rannych pochodzi z pierwszych godzin po wypadku i może się jeszcze zmienić — służby wciąż pracowały na miejscu, a część poszkodowanych trafiła do szpitali.
Źródło: profil Radosława Sikorskiego w serwisie X (@sikorskiradek), telex.hu, MTI, police.hu.