Sąd Okręgowy w Gdańsku: notariusz w sprawie kawalerki Karola Nawrockiego może zostać przesłuchany

Sąd Okręgowy w Gdańsku 31 lipca oddalił zażalenie na postanowienie zwalniające notariusza z tajemnicy notarialnej w sprawie kawalerki Karola Nawrockiego. Decyzja jest prawomocna, więc Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście może przesłuchać go jako świadka w śledztwie prowadzonym w kierunku oszustwa.

O rozstrzygnięciu poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Łukasz Zioła. Sąd utrzymał w mocy wcześniejsze postanowienie sądu rejonowego, od którego nie przysługuje już żaden środek zaskarżenia.

— Nie uwzględnił tego zażalenia i utrzymał w mocy postanowienie sądu rejonowego. To postanowienie jest już prawomocne, niezaskarżalne. Oznacza to, że w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokuraturę rejonową nie zachodzą obecnie przeszkody ku temu, aby przesłuchać tego świadka — powiedział Łukasz Zioła, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Czego dotyczy śledztwo prokuratury

O zniesienie tajemnicy wystąpiła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, argumentując, że wiedza notariusza może mieć znaczenie dla postępowania. Sprawa dotyczy mieszkania, które Karol Nawrocki przed laty odkupił od gdańszczanina Jerzego Ż. Lokal przeszedł na nowych właścicieli za stosunkowo niską kwotę — jej dokładnej wysokości nie ujawniono.

Jerzy Ż. miał przystać na transakcję pod warunkiem, że nabywcy zaopiekują się nim do końca życia, a on sam zachowa prawo do mieszkania w kawalerce aż do śmierci. Później wyszło na jaw, że senior od dłuższego czasu w lokalu nie przebywał — trafił do Domu Pomocy Społecznej.

Przesłuchanie ma pozwolić śledczym odtworzyć formalny przebieg czynności notarialnych i okoliczności utrwalone przy przygotowywaniu dokumentów. Zakres zeznań wyznacza treść postanowienia zwalniającego prawnika z tajemnicy. Samo rozstrzygnięcie sądu nie przesądza o wyniku śledztwa ani o odpowiedzialności kogokolwiek.

Sprawa mieszkania w kampanii prezydenckiej

Informacje o drugim lokalu Karola Nawrockiego ujawniono podczas ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość wcześniej zapewniał, że ma tylko jedno mieszkanie, a okazało się, że dysponował dwoma. Pytania dotyczyły zarówno warunków nabycia kawalerki, jak i deklaracji o opiece nad Jerzym Ż., który mieszkał już wtedy w DPS.

Nawrocki zdecydował się pozbyć nieruchomości i przekazał ją Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu w Gdyni. Prokuratura mimo to prowadzi dalej postępowanie w kierunku oszustwa, a jednym z jego elementów ma być przesłuchanie notariusza, który po prawomocnym postanowieniu Sądu Okręgowego w Gdańsku nie może już powoływać się na obowiązek zachowania poufności.

Comments
Loading...
error: Treść zabezpieczona !!