Radosław Sikorski rozmawiał z Andrijem Sybihą. Ukraińska delegacja opuściła MSZ bez komentarza
Spotkanie ministrów trwało niespełna półtorej godziny
3 lipca 2026 roku odbyło się spotkanie ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego z ukraińskim szefem dyplomacji Andrijem Sybihą. Rozmowa w gmachu Ministerstwa Spraw Zagranicznych trwała około 90 minut. Główne tematy dotyczyły relacji polsko-ukraińskich oraz sytuacji na froncie wojennym.
Ukraińska delegacja nie udzieliła wywiadów
Po zakończeniu rozmów ukraińska delegacja opuściła siedzibę MSZ bez kontaktu z mediami. Według informacji uzyskanych przez „Fakt”, takie zachowanie Andrija Sybihy zostało wcześniej uzgodnione z polskim ministerstwem. Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, potwierdził, że milczenie ukraińskiej strony było częścią ustalonego formatu zakończenia spotkania.
Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich przed spotkaniem
Rozmowy miały miejsce po okresie nasilających się napięć między Warszawą a Kijowem, które trwały blisko miesiąc. W tym czasie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został pozbawiony Orderu Orła Białego, a Polska wyraziła sprzeciw wobec akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej, jeśli miałyby one odbywać się „z Banderą na sztandarach”. Ukraińcy starali się o spotkanie, by omówić trudne kwestie wspólnej historii.
Reakcje polityków na relacje polsko-ukraińskie
Były premier Donald Tusk zaznaczył, że ukraińscy politycy zaczynają rozumieć, iż eskalacja napięcia szkodzi obu państwom. — Mam sygnały, że to dotarło do świadomości strony ukraińskiej, że warto szukać sposobów na uczciwą rozmowę także o przeszłości — mówił Tusk. Podkreślił jednocześnie, że polska twardość nie powinna prowadzić do pogardy czy wrogości.
— Mam sygnały, że ukraińscy politycy zrozumieli, że eskalacja napięcia — której są sprawcami — rozpętała szkodliwą awanturę, i że warto szukać uczciwej rozmowy o przeszłości — powiedział Donald Tusk.
Prezydent Zełenski łagodzi ton w kwestiach historycznych
Wołodymyr Zełenski, który wcześniej podkreślał niezależność Ukrainy w określaniu bohaterów i narracji historycznej, we wtorek 1 lipca zadeklarował gotowość do udzielenia odpowiedzi na pytania związane z historią i podkreślił, że Ukraina i Polska są silnymi sąsiadami i przyjaciółmi.

— Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi — powiedział Zełenski.
Spór o UPA i jego wpływ na relacje
Jednym z punktów spornych w relacjach polsko-ukraińskich pozostaje kwestia Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska uważa, że w lipcu 1943 roku oddziały UPA przeprowadziły ataki na około 150 miejscowości polskich na Wołyniu, co polskie państwo kwalifikuje jako ludobójstwo. Część ukraińskich historyków i polityków interpretuje te wydarzenia jako element szerszego konfliktu, w którym obie strony ponoszą odpowiedzialność.
W ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są symbolem walki o niepodległość oraz oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza wpisanie do niego postaci związanych z tymi organizacjami. Decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” wywołała krytykę ze strony polskich władz i instytucji.
W odpowiedzi 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Następnego dnia Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.