Rosja otwarcie grozi członkowi NATO. Jest stanowcza odpowiedź Łotwy

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) wydała oficjalny komunikat, w którym oskarżyła Łotwę o umożliwienie Ukrainie przygotowywania ataków dronowych na terytorium Federacji Rosyjskiej. Moskwa zagroziła przy tym „sprawiedliwym odwetem”, podkreślając, że członkostwo Łotwy w NATO nie zapewni ochrony „wspólnikom terrorystów”. Na te oskarżenia natychmiast odpowiedziały władze w Rydze.

Łotwa oskarżana o udostępnianie terytorium do operacji sił ukraińskich

Komunikat SWR zawiera zarzuty, że Ukraina planuje kolejne uderzenia na rosyjskie zaplecze z wykorzystaniem państw bałtyckich. Według przekazu Kremla ukraińskie siły miały otrzymać dostęp do korytarzy powietrznych nad krajami NATO, a część działań miałaby się odbywać bezpośrednio z Łotwy. Rosyjska służba twierdzi, że ukraińscy operatorzy bezzałogowców przebywają w pięciu łotewskich bazach wojskowych: Adazi, Seliji, Lielvarde, Dyneburgu oraz Jekabpils.

Dodatkowo Moskwa przekonuje, że to właśnie z terytorium Łotwy mają być wystrzeliwane drony używane później do ataków na Rosję. Kreml interpretuje te działania jako demonstrację potencjału bojowego Ukrainy skierowaną do europejskich partnerów.

obrazek

Według otrzymanych informacji Kijów nie zamierza ograniczać się do wykorzystania korytarzy powietrznych udostępnionych Siłom Zbrojnym Ukrainy przez państwa bałtyckie. Z tych krajów planowane jest również wystrzelenie dronów — przekazała rosyjska SWR.

Warto zaznaczyć, że Moskwa nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających swoje oskarżenia wobec władz Łotwy.

Kreml kieruje groźby wobec państwa członkowskiego NATO

W dalszej części oświadczenia rosyjskie służby nie kryły gróźb. SWR podała, że rosyjskie systemy rozpoznawcze pozwalają na precyzyjne ustalenie miejsc startu tych dronów oraz identyfikację osób odpowiedzialnych za organizację podobnych operacji.

Można tylko współczuć naiwności łotewskich przywódców — napisano w komunikacie rosyjskiego wywiadu.

Rosjanie podkreślili, że nowoczesne narzędzia wywiadu są w stanie wiarygodnie określić współrzędne startów bezzałogowych statków powietrznych, powołując się przy tym na wcześniejsze incydenty związane z próbami ataków dronowych na terytorium Rosji.

Pod koniec komunikatu padło jednoznaczne ostrzeżenie:

Warto zauważyć, że współrzędne ośrodków decyzyjnych na terenie Łotwy są dobrze znane, a członkostwo w NATO nie ochroni wspólników terrorystów przed sprawiedliwym odwetem — czytamy w oświadczeniu SWR.

Państwowe media rosyjskie przedstawiły ten komunikat jako wyraźne ostrzeżenie skierowane zarówno do Łotwy, jak i innych państw bałtyckich wspierających Ukrainę.

Prezydent Łotwy zareagował stanowczo: „Rosja kłamie”

Szybko na groźby Moskwy odpowiedział prezydent Łotwy Edgars Rinkevics. W swoim wpisie w serwisie X, dawniej Twitter, stanowczo zdementował zarzuty Kremla.

Rosja kłamie, twierdząc, że Łotwa pozwala jakiemukolwiek krajowi na wykorzystanie łotewskiej przestrzeni powietrznej i terytorium do przeprowadzania ataków przeciwko Rosji lub innemu państwu — napisał przywódca Łotwy.

Władze Łotwy nie udzieliły jeszcze szerszych komentarzy dotyczących rosyjskiego komunikatu, ale jednoznaczne stanowisko prezydenta zostało odebrane jako odrzucenie oskarżeń Kremla. W międzyczasie służby państw bałtyckich pozostają w podwyższonej gotowości po serii niedawnych incydentów z udziałem dronów.

Comments
Loading...
error: Treść zabezpieczona !!