Karol Nawrocki przed mszą świętą w parafii Matki Bożej Królowej Polski i św. Maksymiliana Kolbe w Silver Spring odmówił odpowiedzi na pytanie polskiego reportera o amerykańskie wojska w Polsce i zwrócił mu uwagę, że to nie czas na politykę. Prezydent przebywa w Stanach Zjednoczonych, dokąd przyleciał w sobotę 13 czerwca na obchody 80. urodzin Donalda Trumpa.
Spotkanie z dziennikarzami odbyło się tuż przed nabożeństwem. Gdy jeden z reporterów zapytał, co Nawrocki zamierza powiedzieć Trumpowi w sprawie obecności amerykańskich żołnierzy nad Wisłą, prezydent nie odniósł się do meritum.
— Idę się modlić, nie krzyczcie, drodzy państwo. Kościół, modlitwa, wchodzimy, panie redaktorze — powiedział Nawrocki, zaznaczając, że nie jest to moment na dyskusje polityczne.
Rozmowy po liturgii

Po zakończeniu mszy prezydent wrócił do rozmowy z mediami i przedstawił swoje stanowisko wobec obecności wojsk USA.
— Nasz cel strategiczny jest taki: im więcej żołnierzy amerykańskich w Polsce, tym lepiej. Stała obecność żołnierzy amerykańskich jest naszym celem — podkreślił.
Nawrocki zapewnił, że mimo okazjonalnego charakteru wizyty nie traci z oczu polskich spraw.
— Każde nasze spotkanie, a było ich już wiele, włącznie z rozmowami telefonicznymi, jest dla mnie czasem do tego, aby rozmawiać o interesach Polski — zaznaczył.
Relacja z Trumpem
Prezydent mówił też o swoich kontaktach z gospodarzem urodzinowych obchodów.
— Bardzo ceni naszą osobistą relację, ale też bardzo ceni naród polski. To jest ważne. Naszą historię, nasze wydatki na zbrojenia, naszych żołnierzy, którzy także przecież brali udział w misjach amerykańskich, w misjach NATO. Więc pana prezydenta Donalda Trumpa w sposób szczególny nie trzeba przekonywać — podsumował Nawrocki.