Zbiornik na deszczówkę bez zgłoszenia w starostwie. Grozi za to kara do 5 tys. zł

Montaż dużego zbiornika na deszczówkę bez zgłoszenia w starostwie powiatowym może skończyć się karą sięgającą kilku tysięcy złotych. Decyduje o tym pojemność instalacji, a granicą jest 10 metrów sześciennych, czyli 10 tysięcy litrów.

Według danych Eurostatu ponad 80 procent Polaków mieszka w nieruchomościach na własność. To jeden z najwyższych wyników w Unii Europejskiej, gdzie przeważa rynek długoterminowego najmu. Posiadanie domu czy działki rekreacyjnej oznacza jednak długą listę obowiązków: odśnieżanie przyległych chodników, segregację odpadów, cykliczne przeglądy kominiarskie i instalacji gazowych oraz legalne odprowadzanie ścieków. Tam, gdzie nie ma kanalizacji, właściciel musi wybudować certyfikowane szambo lub przydomową oczyszczalnię.

Magazynowanie deszczówki kuszące przy rosnących rachunkach

Woda opadowa to darmowy zasób, a Polska od lat mierzy się z suszami rolniczymi i spadkami ciśnienia w wodociągach, przez które gminy latem wprowadzają zakazy podlewania ogródków. Woda z rynien trafia przez rury spustowe, łapacze i filtry do zbiorników, skąd można ją wykorzystać do nawadniania trawników, podlewania roślin, mycia samochodu czy zasilania spłuczek.

Na fali rządowego programu „Moja Woda” na rynku pojawiły się rozwiązania od kilkusetlitrowych amfor naziemnych po podziemne systemy z betonu zbrojonego lub polietylenu, które mieszczą nawet kilkanaście tysięcy litrów. Prawo wodne zakazuje przy tym zmieniania naturalnego kierunku spływu wód opadowych, w szczególności kierowania ich na sąsiednie działki i podtapiania cudzego majątku.

Próg 10 metrów sześciennych przesądza o formalnościach

Postawienie obok rynny małej beczki czy plastikowego pojemnika nie wymaga żadnego zgłoszenia. Inaczej wygląda to przy większych, zautomatyzowanych systemach retencyjnych. Zgodnie z przepisami budowlanymi obiekt do gromadzenia wód opadowych o pojemności do 10 metrów sześciennych nie wymaga pozwolenia na budowę, ale właściciel musi go oficjalnie zgłosić w starostwie powiatowym.

Prace można rozpocząć dopiero wtedy, gdy organ w ciągu 21 dni nie wniesie sprzeciwu, co oznacza tzw. milczącą zgodę. Konstrukcje przekraczające 10 metrów sześciennych wymagają już pełnej procedury i pozwolenia na budowę. Jeśli prace trwale ingerują w lokalne stosunki wodne, niezbędny jest operat i pozwolenie wodnoprawne, które wydaje Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

Comments
Loading...
error: Treść zabezpieczona !!