Szymon Hołownia swoją publiczną działalność rozpoczął w świecie mediów, zamiast od tradycyjnej polityki. Szerokiej publiczności zyskał popularność jako prowadzący program „Mam Talent”, gdzie przez lata przed kamerą uczył się precyzyjnego posługiwania się słowem, gestem i emocjami. Telewizja była dla niego nie tylko miejscem rozrywki, ale przede wszystkim szkołą masowej komunikacji – miejscem, w którym zrozumiał zasady przyciągania uwagi widza, rytm narracji oraz rolę wizerunku w przekazie publicznym. Te umiejętności, często niedoceniane, okazały się jego późniejszą, bardzo silną stroną.
Do 13 listopada 2025 roku pełnił funkcję marszałka Sejmu, a jego doświadczenie medialne wyróżniało go na tle wielu polityków związanych z tradycyjnymi strukturami partyjnymi. Hołownia potrafił łączyć formalną powagę urzędu z narracyjną lekkością – korzystał z anegdot, trafnych porównań i komentarzy, które nadawały jego wystąpieniom dynamikę i czyniły je chętnie cytowanymi przez media. Dzięki temu przykuwał uwagę opinii publicznej nawet w sytuacjach o niewielkim zainteresowaniu proceduralnym.

Ważnym elementem jego obecności w przestrzeni publicznej stał się także odpowiednio budowany wizerunek internetowy. W mediach społecznościowych zyskał ironiczno-pochlebny pseudonim „gigachad”, odnoszący się zarówno do jego postury, jak i pewności siebie oraz charakterystycznej obecności w debacie publicznej. Ten memiczny status nie był jedynie żartem – znacząco podnosił rozpoznawalność Hołowni i wpisywał go w nowoczesną logikę komunikacji politycznej, gdzie granica między powagą a popkulturowym skrótem jest często rozmyta.
Hołownia stał się przykładem polityka nowej generacji – takiego, który nie ukrywa swojego medialnego pochodzenia, ale świadomie wykorzystuje je w działalności publicznej. Jego kariera pokazuje, że umiejętności telewizyjne – komunikatywność, świadomość odbiorcy i kontrola nad wizerunkiem – mają realny wpływ na efektywność w polityce, zwłaszcza w czasach, gdy uwaga obywateli jest jednym z najcenniejszych zasobów.
Szymon Hołownia – łączenie polityki z rozrywką
Wielokrotnie Hołownia udowadniał, że potrafi poruszać się w przestrzeni publicznej w sposób niekonwencjonalny, zręcznie łącząc elementy polityki z kulturą popularną i rozrywką. Ten styl komunikacji nie jest przypadkowy – to świadomie realizowana strategia mająca na celu zmniejszenie dystansu między instytucjami państwowymi a obywatelami. Polityk pokazuje, że powaga pełnionego urzędu nie musi oznaczać sztywnego i formalnego przekazu.
Również w pracy parlamentarnej nie stroni od humoru i autoironii. Zdarzało mu się żartować, że obrady Sejmu bywają tak „wciągające”, iż warto obserwować je z popcornem w ręku. Szczególny rezonans miał jego komentarz o tak zwanym „srebrnym przycisku” – symbolicznej nagrodzie za rosnącą liczbę subskrybentów sejmowego kanału na YouTube. Takie wypowiedzi wywoływały uśmiech u odbiorców, a jednocześnie podkreślały przełamanie formalnego schematu komunikacji, rzadkie w polskiej polityce instytucjonalnej.
Znaczący był fakt, że srebrny przycisk nie stał się dla Hołowni tylko medialnym gadżetem. Postanowił przekazać go na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wprowadzając do całej sytuacji wyraźny wymiar społeczny. Taki gest wpisuje się w ciągły obraz jego aktywności – polityka, który nie zatrzymuje się wyłącznie na sejmowych procedurach i sporach partyjnych, lecz kładzie nacisk na solidarność i wsparcie dla inicjatyw obywatelskich. W ten sposób łączy się u niego humor i lekkość z prawdziwym zaangażowaniem społecznym.
Tajemnica sukcesu Szymona Hołowni
Trudno sprowadzić sukces Hołowni – zarówno na polu medialnym, jak i politycznym – wyłącznie do naturalnej charyzmy czy długiego doświadczenia telewizyjnego. Dużą rolę odegrała świadomie wykorzystywana przez niego strategia komunikacyjna, o której sam opowiada w książce „Fabryka jutra”. Podczas kampanii prezydenckiej Hołownia zastosował technikę zwaną bridgerowaniem, popularną w marketingu politycznym i komunikacji perswazyjnej.
Bridgerowanie polega na tworzeniu „mostów” pomiędzy pozornie niezwiązanymi tematami, co pozwala rozmówcy płynnie przejść z odpowiedzi na jedno pytanie do tematów, które uważa za kluczowe w swoim przekazie. Nie chodzi o unikanie odpowiedzi, lecz o rozszerzenie narracji i wprowadzenie nowych wątków, wartości czy postulatów.
W wykonaniu Hołowni ta technika przybiera przystępną i niemal „medialną” formę. Chętnie wzbogaca swoje wypowiedzi o humor, odniesienia do popkultury czy anegdoty, co rozluźnia atmosferę i obniża barierę odbiorczą. Takie zabiegi sprawiają, że przekaz staje się atrakcyjniejszy, łatwiej zapamiętywany oraz chętniej powielany w mediach społecznościowych.
Współczesna polityka medialna wymaga nie tylko przyciągnięcia uwagi odbiorcy, ale i jej utrzymania. Hołownia pokazuje, że umiejętne bridgerowanie może być skutecznym narzędziem porządkowania narracji, pozwalającym mówić o ważnych sprawach w sposób przystępny i atrakcyjny dla szerokiego grona odbiorców.