Polski student Henry Nowak zmarł po pięciu ranach kłutych, policja zakuła go w kajdanki w Southampton
Ława przysięgłych w sądzie koronnym w Southampton uznała 28 maja 23-letniego Vickruma Digwę za winnego zabójstwa 18-letniego polskiego studenta Henry’ego Nowaka, którego policjanci podczas interwencji zakuli w kajdanki zamiast udzielić mu pomocy. Nowak zmarł chwilę później, mając na ciele pięć ran kłutych.
Do ataku doszło późnym wieczorem 3 grudnia 2023 r. w Southampton na południu Anglii. Nowak wracał do domu, gdy zaatakował go Digwa, obywatel Wielkiej Brytanii pochodzenia indyjskiego. Napastnik pięciokrotnie ugodził studenta kirpanem — tradycyjnym sikhijskim nożem o długości 21 cm.
Policjanci uwierzyli sprawcy

Po przyjeździe funkcjonariuszy Digwa przedstawił się jako ofiara. Twierdził, że to Polak był pijany, zaatakował go i wykrzykiwał rasistowskie zniewagi. Policjanci przyjęli tę wersję. Mimo że ciężko ranny Nowak mówił, iż krwawi i potrzebuje pomocy, został zakuty w kajdanki i aresztowany. Po chwili stracił przytomność i zmarł.
Proces wykazał, że oskarżenia wobec studenta były całkowicie bezpodstawne. Badania toksykologiczne potwierdziły, że Nowak nie był pod wpływem alkoholu. Matkę Digwy skazano za pomoc w zabójstwie — zabrała nóż z miejsca zdarzenia. Ogłoszenie wyroku dla sprawcy zaplanowano na poniedziałek.
Policja przeprasza, IOPC wszczyna dochodzenie
Hampshire and Isle of Wight Constabulary oficjalnie przeprosiła za błędną ocenę sytuacji. Pełniący obowiązki wicekomendanta Robert France przyznał, że funkcjonariusze nie rozpoznali od razu, iż student padł ofiarą ataku.
— To tragedia, że funkcjonariusze nie zrozumieli natychmiast, co stało się Henry’emu. Jest mi przykro, że został zakuty w kajdanki i aresztowany, zanim stracił świadomość — powiedział Robert France.
Niezależny urząd nadzorujący działania policji, IOPC, potwierdził, że wszczął dochodzenie dotyczące postępowania funkcjonariuszy podczas interwencji. Sprawę poruszono również w Izbie Gmin. Poseł Robert Jenrick z partii Reform UK zażądał wyjaśnień od minister spraw wewnętrznych, wskazując tragedię jako przykład podwójnych standardów stosowanych przez policję. Zdaniem części brytyjskich polityków funkcjonariusze, obawiając się oskarżeń o rasizm, bywają bardziej skłonni wierzyć przedstawicielom mniejszości etnicznych.