Maria Gładkowska od lat jest rozpoznawalną postacią polskiego kina i teatru. Choć widzowie kojarzą ją głównie z licznymi rolami filmowymi i telewizyjnymi, jej życie prywatne skrywało dramatyczne wydarzenia, o których dotąd mówiła bardzo oszczędnie. W szczerym wywiadzie dla portalu Złota Scena artystka po raz pierwszy otwarcie opowiedziała o bolesnych doświadczeniach z przeszłości, skomplikowanych małżeństwach i przemocy, jakiej doznała.
Kariera pełna sukcesów i bolesnych zakrętów
Maria Gładkowska zyskała miano jednego z najbardziej cenionych aktorskich talentów w Polsce. Występowała w filmach i serialach telewizyjnych, często wcielając się w silne, niezależne kobiety. Życie poza sceną okazało się jednak znacznie trudniejsze. W wywiadzie aktorka wróciła do wspomnień o rodzinie i związkach, które naznaczyły jej drogę.
Trzy małżeństwa i rola samotnej matki
Maria przyznała, że wyszła za mąż trzy razy, z każdego związku mając jedno dziecko. Wychowywała je samotnie, podkreślając dumę z relacji z dorosłymi już dziećmi.
„Mam za sobą trzy małżeństwa, z każdego małżeństwa mam jedno dziecko. Wszystkie dzieci są już dorosłe, są cudowne, ja je praktycznie sama wychowałam” – wyznała w rozmowie z Złotą Sceną.
Macierzyństwo zawsze było dla niej priorytetem, nawet w obliczu wymagającej kariery i trudnych relacji osobistych. Wspomniała też o propozycji angażu teatralnego od słynnego reżysera Kazimierza Dejmka.
„Mój ówczesny mąż, który nie żyje, nie pozwolił mi zaangażować się do teatru, choć miałam taką propozycję. Dyrektor Dejmek chciał, żebym była na jego scenie, ale nie mogłam” – wspominała bolesną odmowę.
Przemoc i hospitalizacja – bolesna prawda
Najbardziej wstrząsającym fragmentem wywiadu było wyznanie Marii Gładkowskiej o przemocy domowej. Przez lata nie była gotowa mówić o tym publicznie. Dopiero teraz ujawniła szczegóły tragicznego epizodu z drugiego małżeństwa, który zakończył się poważnymi obrażeniami i pobytem w szpitalu.
„Nigdy tego nie powiedziałam, mówię to po raz pierwszy publicznie. Moje drugie małżeństwo zakończyło się moim pobytem w szpitalu” – przyznała aktorka.
Z powodu pobicia trafiła do szpitala w Warszawie na ul. Hożej, gdzie spędziła dwa tygodnie. Wyszła stamtąd na własne żądanie, mimo poważnych obrażeń.
„Tak zostałam pobita i spędziłam w szpitalu dwa tygodnie. Wyszłam na własne żądanie” – opowiada.
Dziś Maria patrzy na te przeżycia z większym dystansem, choć niektóre wspomnienia nadal są dla niej bolesne.