Karol Nawrocki zapowiada referendum klimatyczne i zaskakuje ciepłym gestem wobec pieska
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił skierowanie do Senatu wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Głosowanie planowane jest na 27 września 2026 roku. Pytanie referendalne dotyczy wpływu tych regulacji na koszty życia, ceny energii oraz działalność gospodarczą i rolniczą. Podczas spotkania z wyborcami prezydent przeżył też uroczy, nieoczekiwany moment z udziałem czworonoga, który szybko stał się viralem w mediach społecznościowych.
Szczegóły prezydenckiej inicjatywy referendalnej
W Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki ogłosił decyzję o złożeniu wniosku do Senatu w sprawie referendum ogólnokrajowego. Zgodnie z konstytucją, wyższa izba parlamentu musi wyrazić na to zgodę. Najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowano na 20–21 maja, co może przyspieszyć proces decyzyjny.
Kluczowe pytanie brzmi:
Czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?
Formuła pytania już budzi kontrowersje. Krytycy, w tym przedstawiciele rządu, zarzucają jej jednostronność i tezę o negatywnych skutkach Zielonego Ładu. Jeden z ministrów porównał ją do plebiscytów w Krymie i Donbasie, podkreślając polityczny charakter inicjatywy. Z otoczenia prezydenta przypominają jednak, że pomysł wynika z obietnic wyborczych z kampanii.
Argumenty Pałacu Prezydenckiego i rządowa krytyka
W uzasadnieniu wniosku podkreślono szczególne znaczenie sprawy dla państwa – zgodnie z art. 125 Konstytucji RP. Prezydent wskazuje na długofalowe skutki gospodarcze, społeczne i ekonomiczne unijnej polityki klimatycznej dla obywateli, przedsiębiorców i rolników. Szacuje się, że pełne wdrożenie celów klimatycznych UE może kosztować Polskę nawet 3,5 biliona złotych. Wprowadzenie ETS 2 obejmie paliwa i ogrzewanie, a dostosowanie domu jednorodzinnego do nowych norm to wydatek rzędu 130–300 tysięcy złotych. Dodatkowe obciążenia dotkną energochłonny przemysł i rolnictwo.
Rząd nie popiera pomysłu. Wiceminister Jan Szyszko ocenił, że choć polityka klimatyczna wymaga zmian, to pytanie referendalne „kompromituje ideę demokracji bezpośredniej”. Współpracownicy Nawrockiego podkreślają, że referendum ma służyć debacie o skuteczności unijnych regulacji, negocjacjom wyjątków dla Polski i ochronie konkurencyjności gospodarki, a nie wyjściu z UE.

Ciepły gest wobec pieska podczas spotkania z mieszkańcami
W midst napiętej debaty politycznej, podczas spotkania z mieszkańcami, doszło do wzruszającego incydentu. Jeden z psów trzymanych przez uczestników lizał dłoń prezydenta. Nawrocki zareagował z humorem:
„Ale ktoś mnie polizał!”
Uśmiechnął się, pogłaskał zwierzaka i ucałował go w główkę. Ten spontaniczny moment kontrastował z gorącymi sporami i szybko podbił serca internautów.