Rosja oskarża Polskę o wybuch wojny światowej. Oto jak propaganda nabiera rozpędu

Rosyjska propaganda oskarża Polskę o utrudnianie wysiłków ZSRR na rzecz zapobieżenia II wojnie światowej. Szef Federalnej Agencji Archiwalnej Andriej Artizow w rozmowie z agencją RIA Novosti twierdzi, że archiwalne dokumenty francuskiej ambasady i attaché wojskowego w Warszawie opisują sprzeciw polskich władz wobec negocjacji między Francją, Wielką Brytanią a ZSRR w sprawie sojuszu antyhitlerowskiego.

Według Artizowa Polska ingerowała w te rozmowy do samego końca, co rzekomo uniemożliwiło stworzenie sojuszu i doprowadziło do wybuchu wojny. Warto jednak zaznaczyć, że Warszawa nie sprzeciwiała się samym negocjacjom, lecz kontrowersyjnym żądaniom sowieckim.

obrazek

Polski sprzeciw wobec sowieckich żądań

Negocjacje z ZSRR komplikowały radzieckie propozycje, takie jak prawo do udzielania „pomocy” wybranym państwom bez ich zgody czy interwencja w razie „pośredniej agresji”, np. wewnętrznego przewrotu lub ugody z wrogiem – przypomina portal Przystanek Historia Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Te pomysły odrzucono.

14 sierpnia 1939 r. marszałek Klimient Woroszyłow, bliski współpracownik Stalina, zażądał zgody na przemarsz Armii Czerwonej przez Wileńszczyznę i Małopolskę Wschodnią w razie wojny z Niemcami. Polska odmówiła, obawiając się faktycznej okupacji tych ziem bez możliwości kontroli nad sowieckimi wojskami i administracją.

Minister spraw zagranicznych Józef Beck uznał te żądania za równoznaczne z czwartym rozbiorem Polski. Podobnie ocenił gen. Wacław Stachiewicz, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego:

„Nie ma znaczenia, czy wojna zostanie wygrana, czy przegrana – jeśli Rosjanie znajdą się na naszym terytorium, pozostaną tam. Nawet zwycięska Polska zostanie okaleczona, bo czy sojusznicy faktycznie rozpoczęliby wojnę, by zmusić wojska rosyjskie do opuszczenia okupowanych ziem?” – komentował wojskowy.

Rosyjska strategia i propaganda

Polska jasno komunikowała ZSRR swoje stanowisko. Przedstawianie zgody na przemarsz Armii Czerwonej jako warunku negocjacji z Zachodem pokazuje, że Moskwa nie dążyła do真实nego sojuszu – podkreśla Przystanek Historia. Potwierdza to równoległe prace nad paktem Ribbentrop-Mołotow z Niemcami.

Sowieckie żądania służyły jako pretekst do zerwania rozmów i obarczenia winą Polski. Ta narracja, nawiązująca do stalinowskiej broszury „Fałszerze historii” z 1948 r., jest podtrzymywana przez rosyjskich historyków i Władimira Putina, który cytował te dokumenty w swoich publikacjach.

Comments
Loading...
error: Treść zabezpieczona !!