2 lutego rozpocznie się ogólnokrajowa operacja logistyczna, w którą zaangażowanych zostanie setki tysięcy Polaków. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Obrony Narodowej, przed komisjami lekarskimi stanie liczne grono osób, w tym również kobiety. Chociaż wezwania budzą zróżnicowane emocje, urzędnicy podkreślają, że nie oznaczają one mobilizacji. To przede wszystkim aktualizacja danych o potencjalnych zasobach ludzkich, z których państwo może skorzystać w razie zagrożenia.
Ogólnopolska kwalifikacja wojskowa startuje 2 lutego
Wezwania do kwalifikacji wojskowej – kogo obejmą?
Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało harmonogram kwalifikacji wojskowej na 2026 rok, która potrwa od 2 lutego do 30 kwietnia. W całym kraju wysłanych zostanie 235 tysięcy oficjalnych zawiadomień. Największą grupę stanowią mężczyźni urodzeni w 2007 roku, czyli tzw. rocznik podstawowy. Przed komisją staną jednak również mężczyźni urodzeni w latach 2002–2006, którym nie nadano jeszcze kategorii wojskowej.
System przypomina też o osobach, które w latach 2024–2025 otrzymały kategorię B, oznaczającą czasową niezdolność do służby. Jeśli ich okres niezdolności wygasa przed końcem kwietnia, wymagana jest ponowna kwalifikacja. Pozwala to sprawdzić, czy stan zdrowia uległ poprawie na tyle, by zmienić kategorię.

Polskie prawo przewiduje wezwania dla osób z nieuregulowanym stosunkiem do służby aż do 60. roku życia. Oznacza to, że nawet 60-latkowie mogą otrzymać wezwanie, jeśli wcześniej nie przeszli kwalifikacji.
Kobiety również nie zostały pominięte – wezwania trafią do pań urodzonych w latach 1999–2007 z kwalifikacjami przydatnymi w wojsku, takimi jak medyczne, weterynaryjne czy psychologiczne. Wojsko coraz chętniej pozyskuje specjalistki, a odpowiednie wykształcenie automatycznie kwalifikuje je do grupy potencjalnie przydatnych dla obronności państwa.
Jak przebiega kwalifikacja? Kategorie orzeczeń
Proces obejmuje badania lekarskie i wywiad psychologiczny, po których przypisywana jest jedna z kategorii zdrowotnych. Najbardziej pożądana to kategoria A, świadcząca o pełnej zdolności do czynnej służby wojskowej bez ograniczeń.
Kategoria B oznacza czasową niezdolność do służby, zwykle spowodowaną kontuzjami lub chorobami, które można wyleczyć w ciągu 24 miesięcy. Po tym okresie konieczna jest weryfikacja.
Dla osób z poważniejszymi problemami przewidziano kategorie D i E. Kategoria D wskazuje niezdolność do służby w czasie pokoju (z wyjątkami dla niektórych stanowisk terytorialnej służby wojskowej), natomiast kategoria E – trwałą i całkowitą niezdolność do służby w pokoju, mobilizacji i wojnie. Osoby z kategorią E są trwale wykreślane z rejestrów obronnych.
Ważna zmiana: kwalifikacja nie oznacza automatycznie otrzymania książeczki wojskowej. Dokument ten przysługuje tylko osobom, które dobrowolnie zdecydują się na służbę wojskową.
MON podkreśla, że kwalifikacja to jedynie audyt zdrowia społeczeństwa, a nie przymusowe wcielenie. Zawiadomienie o terminie ma charakter oficjalny i powinno być doręczone co najmniej 7 dni przed badaniem.
Konsekwencje zignorowania wezwania
Ignorowanie wezwania lub odmowa stawienia się przed komisją niesie poważne konsekwencje prawne. Niestawienie się bez uzasadnienia traktowane jest jako wykroczenie, karane grzywną.
Organy mogą zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję – to ostateczność, ale realizowana regularnie, co powoduje stres i problemy wizerunkowe.
Sankcje grożą też za odmowę okazania dokumentów, takich jak dowód tożsamości czy dokumentacja medyczna. Uporczywe uchylanie się może skutkować wysoką grzywną lub ograniczeniem wolności.
Ministerstwo Obrony Narodowej zaznacza, że system musi być szczelny, by państwo mogło rzetelnie ocenić swoje możliwości obronne.
Jak reagować na wezwanie?
Jeśli termin koliduje z ważnymi planami, natychmiast skontaktuj się z urzędem gminy lub miasta, korzystając z danych z wezwania. Uzasadniona nieobecność pozwala zmienić termin, ale ignorowanie obowiązku jest niedopuszczalne i karane.
„Kwalifikacja wojskowa nie jest powodem do niepokoju – to formalny audyt zdrowotny, a nie mobilizacja” – podkreślają urzędnicy Ministerstwa Obrony Narodowej.