Coraz częściej w Polsce występują ekstremalne zjawiska pogodowe, które blokują ważne trasy i biją rekordy wysokości pokrywy śnieżnej. Specyficzne mechanizmy atmosferyczne napędzają gwałtowne uderzenia zimy, skłaniając do refleksji nad ich podobieństwem do historycznych okresów silnych mrozów oraz nad prognozami klimatycznymi na najbliższe tygodnie.
Ekstremalne zjawiska pogodowe paraliżują komunikację
Rekordowa śnieżyca sparaliżowała Mławę
Pod koniec grudnia rozległy obszar od Gdańska po Warszawę przykrył ogromny śnieg. Nadejście silnych śnieżyc, w tym zapowiadanej jako największa w historii, było tylko kwestią czasu. W Mławie – na północnym krańcu Mazowsza – stacje IMGW-PIB zanotowały aż 57 cm śniegu. Co istotne, połowa tego puchu spadła w ciągu jednej doby, a niskie temperatury sprzyjały dalszemu narastaniu pokrywy.
Wzdłuż drogi ekspresowej S7 intensywne opady zatrzymały setki podróżnych na wiele godzin, powodując całkowity paraliż komunikacyjny. Takie ostrzegające zjawisko może pojawić się nagle, bez konieczności zimy stulecia.

Mechanizmy odpowiedzialne za ekstremalne śnieżyce w Polsce
Obecna sytuacja meteorologiczna w Europie sprzyja silnym mrozom i rekordowym śnieżycom, osiągającym nawet pół metra opadów na dobę. Amerykańscy meteorolodzy prognozują ekstremalne spadki temperatur, jakich w Polsce nie notowano od 1987 roku.
Za gwałtowne zjawiska odpowiada tzw. efekt morza: arktyczne powietrze napływa nad ciepłe wody Bałtyku, powodując intensywne parowanie. To prowadzi do szybkiego tworzenia się gęstych płatków śniegu, które opadają na ląd.
Kolejnym czynnikiem jest niż genueński – front niskiego ciśnienia z południa Europy. Zimą przynosi on ogromne śnieżyce, latem zaś gwałtowne powodzie.
Historyczne porównania śnieżyc: jak wyglądały rekordy?
Ekstremalne opady śniegu w Polsce zdarzają się rzadko, ale obecny sezon zimowy jest wyjątkowo śnieżny. Grudniowe wydarzenia pokazują, że silna śnieżyca nie wymaga określenia „zima stulecia”.
Dla porównania, podczas zimy stulecia na przełomie 1978 i 1979 roku w Gdańsku pokrywa śnieżna osiągnęła 92 cm grubości. Na Kaszubach zaspy przekraczały metr, ustanawiając znaczące rekordy.
W Mławie niedawna warstwa śniegu to najwyższa wartość od marca 1970 roku. Wtedy jednak taki poziom pokrywy narastał stopniowo przez kilka dni, a nie w jednej dobie.
Prognozy na najbliższe tygodnie: co nas czeka?
Według prognoz na przełomie stycznia i lutego nastąpi znacząca zmiana cyrkulacji atmosferycznej. Powrót srogiej zimy i kolejne mrozy zwiastują dalsze dynamiczne zjawiska pogodowe.
Do tego czasu temperatura pozostanie bardzo niska, a pogoda słoneczna i bez większych opadów. Na początku lutego pojawią się jednak potężne śnieżyce, które mogą ponownie sparaliżować ruch i życie codzienne.
Warto zachować czujność i przygotować się na nadchodzące zimowe wyzwania.
Źródło: PAP