Kolega funkcjonariusza SOP przełamał milczenie. Opowiedział o wydarzeniach poprzedzających tragedię w Ustce
Wstrząsająca tragedia w Ustce wstrząsnęła całą Polską, pozostawiając głęboki ból i niedowierzanie. W poniedziałek wieczorem, 26 stycznia, 44-letni major Służby Ochrony Państwa Piotr K. zaatakował nożem swoją rodzinę, w wyniku czego zginęła jego 4-letnia córka. Jeden z kolegów sprawcy przełamał milczenie, ujawniając szczegóły poprzedzające dramat.
Piotr K. – ceniony major SOP w centrum tragedii
44-letni Piotr K., doświadczony funkcjonariusz SOP z 23-letnim stażem, służył w Warszawie i nie brał udziału w ochronie najważniejszych osób w państwie. Był odznaczany za misje w Afganistanie, Iraku i Pakistanie. Jego kolega, anonimowo w rozmowie z mediami, stwierdził:
– Znam go dobrze i nie mogę uwierzyć, że mógł dopuścić się takiego czynu. To człowiek, który zawsze emanował spokojem i opanowaniem.
Rzecznik SOP, płk Bogusław Piórkowski, potwierdził, że Piotr K. przebywał w Ustce na urlopie z rodziną, miał aktualne badania lekarskie i psychologiczne z października, dopuszczające go do służby. Do tragedii doszło około 21:30 przy ulicy Bałtyckiej – sąsiedzi słyszeli krzyki i płacz dziecka, co skłoniło ich do wezwania policji.

Przebieg ataku nożem – od spokojnego wieczoru do koszmaru
Rodzina grała w karty u teściów Piotra K., gdy nagle 44-latek poszedł do kuchni, wziął najdłuższy nóż i zaatakował żonę, 4-letnią córkę, 8-letniego syna oraz teściów. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, obezwładnili agresora po zaciętej walce – leżał z nożem na ciele dziecka. Jak podała pomorska policja:
– Mężczyzna zranił nożem pięcioro członków rodziny i siebie. Mimo reanimacji, 4-letniej dziewczynki nie udało się uratować. Pozostali trafili do szpitali.
Syn i teść doznali lżejszych obrażeń i zostali wypisani, żona i teściowa nadal są w ciężkim stanie. Piotr K. został zatrzymany, udzielono mu pomocy medycznej, a następnie umieszczono w areszcie.
Kariera Piotra K. – wzorowy żołnierz i ratownik
Piotr K. rozpoczął służbę w Biurze Ochrony Rządu 23 lata temu, przekształconym w 2018 roku w SOP. Ukończył studia z wychowania fizycznego i zarządzania kryzysowego, awansował na majora. Przeszedł specjalistyczne szkolenia z ochrony dyplomatycznej, bezpieczeństwa na wysokościach, użycia broni, środków przymusu na pokładzie samolotu oraz pirotechniki i radiologii. Jako ratownik pola walki brał udział w operacjach w Kabulu, Bagdadzie i Islamabadzie, zdobywając Gwiazdę Iraku, Gwiazdę Afganistanu oraz Odznakę Honorową za Zasługi poza Granicami RP. Znajomy podkreślił:
– To osoba niezwykle opanowana. Jesteśmy w szoku – to niewyobrażalne i bezprecedensowe w naszej formacji.
Śledztwo i konsekwencje – zarzuty i dalsze kroki
Piotr K. przyznał się do winy, usłyszał zarzut zabójstwa córki oraz czterokrotnego usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie, Sąd Rejonowy w Słupsku zdecydował o 3-miesięcznym areszcie w jednoosobowej celi z dodatkowymi środkami bezpieczeństwa. Został zawieszony w służbie, a Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA analizuje jego karierę i dokumentację medyczną. Tomasz Kułakowski z MSWiA poinformował:
– Wszczęto procedurę wydalenia ze służby.
Motywy pozostają niejasne – prokuratura nie ujawnia szczegółów zeznań podejrzanego. Sekcja zwłok dziecka została przeprowadzona, a śledztwo trwa.