Od ponad trzydziestu lat Krzysztof Jackowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych jasnowidzów w Polsce. Jego nazwisko budzi natychmiastowe, skrajne emocje – dla jednych to człowiek obdarzony wyjątkową intuicją i „szóstym zmysłem”, dla innych sprytnie wykreowany medialny fenomen, który umiejętnie wykorzystuje nastroje społeczne, by zyskać rozgłos i korzyści.
Jednego nie można mu odmówić – jest postacią niezwykle zauważalną. Przez lata pojawiał się w mediach tradycyjnych: prasie, telewizji i reportażach interwencyjnych, a potem stał się bohaterem dyskusji internetowych, politycznych komentarzy oraz memów w popkulturze. Część odbiorców widzi w nim „ludowego proroka”, do którego zwracają się w czasach niepokoju. Inni traktują go jako symbol epoki kryzysów, wykorzystujący lęk i potrzebę prostych odpowiedzi.

Jackowski konsekwentnie buduje wizerunek „jasnowidza z Człuchowa” – początkowo ironiczny, z czasem stał się on jego znakiem rozpoznawczym i marką osobistą. Medialna kariera nabrała tempa w latach 90., gdy polskie media chętnie sięgały po tematy sensacyjne i tajemnicze. Pojawiał się w kontekście poszukiwań zaginionych osób i rzekomej współpracy z policją, co tworzyło opowieść o kimś, kto „wie więcej” i dostrzega ukryte powiązania.
Prawdziwy przełom przyniósł internet. Jackowski szybko zrozumiał, że platformy cyfrowe dają mu niezależność od tradycyjnych mediów i ich filtrów. Na YouTube stworzył własny kanał – specyficzne „uniwersum Jackowskiego”, przypominające serial, gdzie kolejne filmy to rozdziały opowieści śledzonej z rosnącą ciekawością.
Kluczową rolę w jego przekazie odgrywają emocje. Regularnie porusza tematy zbiorowych lęków: wojny, kryzysy gospodarcze, pandemie czy destabilizację polityczną. Używa prostego, potocznego języka pełnego niedopowiedzeń, co pozwala odbiorcom dostosować jego słowa do własnych doświadczeń i obaw. To połączenie ludowej narracji z internetowym show czyni jego treści niezwykle przystępnymi.
Niezależnie od oceny jego wizji, Jackowski stał się ważnym fenomenem kulturowym – alternatywnym komentatorem rzeczywistości, opierającym prognozy na intuicji i emocjach, a nie na danych czy analizach ekspertów. Miliony wyświetleń potwierdzają, że skutecznie przyciąga i utrzymuje uwagę, oferując prostą narrację w świecie informacyjnego chaosu.
Przepowiednia Jackowskiego na 2026 rok
Znany jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski, po raz kolejny zwrócił się do publiczności za pośrednictwem YouTube’a. W najnowszym nagraniu podzielił się wizjami dotyczącymi nadchodzących lat, ze szczególnym naciskiem na 2026 rok, który – według niego – może być szczególnie trudny i pełen wyzwań.
Przekonuje, że niepewność pogłębi się zwłaszcza w finansach i gospodarce. Choć sytuacja międzynarodowa może wydawać się stabilizująca, codzienne poczucie bezpieczeństwa nie poprawi się. Problemy ekonomiczne będą odczuwalne silniej, a nastroje społeczne nie nadążą za oficjalnymi zapewnieniami o odbudowie.
Szczególną uwagę poświęca rynkowi surowców – w jego wizjach barometrowi światowych napięć. Ceny metali szlachetnych, zwłaszcza złota i srebra, utrzymają się na wysokim poziomie, a chwilowe uspokojenie sytuacji nie spowoduje ich gwałtownego spadku.
Jackowski ostrzega: „To się zbliża”
Obecna sytuacja jest – jak podkreśla Jackowski – bardzo skomplikowana i nieprzewidywalna.
„Czuję bardzo poważny impas. (…) Ameryka i Izrael i chyba Wielka Brytania coś knują, ale tym razem Chiny, Iran i Rosja chcą się trzymać razem. (…) Jest to bardzo możliwe i może nas to bardzo zaskoczyć.”
Według jasnowidza kraje takie jak Chiny, Iran i Rosja współpracują, co może zwiastować poważniejsze, niejawne działania. Największy niepokój budzi w nim prawdopodobieństwo wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Ostrzega wprost:
„Istnieje możliwość, dlatego lojalnie wam to mówię, czuję to początku bardzo poważnej wojny na Bliskim Wschodzie.”
Zaznacza, że konflikt nie musi ograniczyć się do regionu – może eskalować do globalnego, angażując mocarstwa. Sugeruje, że kluczowe decyzje mogą zapaść w ciągu najbliższych kilku dni, do środy lub czwartku po nagraniu. Ostrzega przed prowokacjami jako pretekstem do działań zbrojnych.
W wizjach wspomina też o możliwym ataku na bazę wojskową w Syrii, przypisanym Iranowi, ale sugeruje, że to fałszywa flaga – celowa prowokacja ukrywająca prawdziwych sprawców. Te elementy podkreślają ogromne napięcie na arenie międzynarodowej.