Blackout, awaria czy cyberatak to realne zagrożenia, które coraz mocniej wpływają na codzienne decyzje finansowe Polaków. Pytanie, czy w cyfrowym świecie mamy prawdziwe zabezpieczenia, nabiera znaczenia. Jeden nieprzewidziany impuls może sprawić, że wygoda płatności elektronicznych zniknie z dnia na dzień. To, co miało zapewniać stabilność, często staje się źródłem największych obaw. Co zrobić, gdy systemy nagle przestaną działać?
- Cyfrowa wygoda a realne zagrożenia – liczba ostrzeżeń rośnie
- Europa ma już doświadczenia – kryzysy, które przełamały sztuczną stabilność
- Gotówka jako zabezpieczenie „na czarną godzinę” – stanowiska banków, NBP i ekspertów
Cyfrowa wygoda a realne zagrożenia – sygnały ostrzegawcze
Nowoczesne sposoby płatności przez lata budowały poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Bezgotówkowe transakcje, szybkie przelewy czy aplikacje bankowe stały się podstawą codziennego życia milionów ludzi. Jednak ta wygoda opiera się na infrastrukturze, która – jak pokazują wydarzenia ostatnich lat – nie jest niezawodna.
Brak dostępu do internetu, awaria sieci komórkowej lub problemy techniczne z systemami bankowymi mogą uniemożliwić realizację codziennych płatności. W takich momentach powraca pytanie, które jeszcze niedawno wydawało się archaiczne: co zrobić z pieniędzmi?

Eksperci od bezpieczeństwa finansowego coraz częściej zwracają uwagę, że całkowita cyfryzacja niesie nie tylko korzyści, ale i poważne zagrożenia. Systemy płatnicze, choć wygodne i szybkie, są podatne na zewnętrzne zakłócenia. Czy konsumenci zdają sobie sprawę z tej zależności, czy ignorują ją, dopóki wszystko działa bez zarzutu?
Europa już doświadczyła takich kryzysów – scenariusze, które zmieniły podejście do pieniędzy
Niepewność nie bierze się znikąd. Ostatnie lata pokazały, że Europa zmagała się z sytuacjami, które zachwiały zaufaniem do cyfrowych systemów finansowych. Blackouty w Hiszpanii i Portugalii spowodowały brak dostępu do internetu i sparaliżowały sieci komórkowe, uniemożliwiając elektroniczne płatności.
W efekcie zakupy mogli zrobić tylko ci, którzy mieli przy sobie gotówkę. Terminale płatnicze przestały działać, a dostęp do kont bankowych stracił znaczenie. Dla wielu konsumentów było to bolesne doświadczenie, które ujawniło ograniczenia cyfrowej wygody.
W odpowiedzi na takie sytuacje banki w Europie Zachodniej zaczęły rekomendować klientom wypłacanie gotówki i przechowywanie jej w domu na wypadek awarii systemów płatniczych.
Rosnące zagrożenia – cyberataki, awarie infrastruktury czy napięcia geopolityczne – przestały być czarnymi scenariuszami, stając się realnym wyzwaniem dla sektora finansowego. Czy Polska, oparta na podobnym cyfrowym modelu, jest na to przygotowana?
Gotówka na „czarną godzinę” – stanowiska banków, NBP i ekspertów
Jak podawał Forsal, banki w Holandii i Szwecji oficjalnie zaleciły klientom wypłacanie gotówki i przechowywanie jej w domu jako zabezpieczenia na wypadek kryzysu, gdy systemy finansowe mogą zostać sparaliżowane, a karty płatnicze unieważnione.
W Polsce nie wydano podobnych oficjalnych zaleceń, ale głos zabrał Narodowy Bank Polski. Adam Glapiński, prezes NBP, podkreślał w 2024 roku, że Polska jako kraj frontowy musi doceniać rolę gotówki, której nic nie zastąpi w razie cyberataku obejmującego wszystkie elektroniczne formy płatności.
„Jesteśmy krajem frontowym, a gotówka pełni rolę, której nic nie może zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego. Kiedy obejmie on wszystkie formy płatności bankowych, wtedy pozostaje tylko gotówka” – mówił prezes NBP.
Gotówka zyskuje znaczenie jako środek dający konsumentom poczucie bezpieczeństwa i kontroli. Wpływ na to miały pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie, które zwiększyły świadomość zagrożeń i potrzeby posiadania fizycznych pieniędzy „na wszelki wypadek”.
Ekspert survivalowy ppłk Dariusz Paździoch w rozmowie z „Faktem” radził wcześniejsze przygotowanie na kryzys, w tym posiadanie gotówki na miesięczne wydatki domowe.
Choć dyskusje o zagrożeniach cyfrowych płatności narastają, polskie instytucje finansowe nie wydały oficjalnych instrukcji w sprawie wypłacania gotówki na kryzys. Banki pozostają ostrożne i nie zajmują jednoznacznego stanowiska.
Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że ufanie wyłącznie technologiom może być ryzykowne. Mimo dominacji płatności bezgotówkowych, eksperci i instytucje coraz częściej rekomendują gotówkę jako ostateczne zabezpieczenie. Dla wielu Polaków to już nie wygoda, lecz dbałość o spokój w niepewnych czasach.