Wzięła psa ze schroniska. Tuż przed Wigilią zagłodziła go, związała łapki i wrzuciła do stawu

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Niestety, niektórzy nie potrafią tego pojąć. Ludzkie podłe zachowanie w stosunku do zwierząt nie ma granic.

Idealnym przykładem jest 33-letnia Ewa G., która znęcała się nad zaadoptowanym psem. Gdy zwierzę przestało być potrzebne, bez mrugnięcie okiem mocno je pobiła, skrępowała a potem utopiła. Teraz spotka ją za to kara – ruszył jej proces.

Pies miał być prezentem dla dwójki małych dzieci Ewy G., mieszkanki Świętochłowic. Kobieta adoptowała ze schroniska suczkę Gaję. Miała być przyjacielem domu. Tak się jednak nie stało. Okropnego czynu Ewa G. dokonała rok temu, zaledwie kilka dni przed Wigilią.

Pies stał się problemem

Obowiązki spoczywające na opiekunach psa przerosły zarówno Ewę G., jak i jej konkubenta. Gdy pies przestał być potrzebny i zaczął ciążyć rodzinie, kobieta wraz ze swoim partnerem postanowili pozbyć się zwierzaka. Jednak zamiast oddać go z powrotem do schroniska brutalnie potraktowali suczkę.

Okrutne bestialstwo

Ewa G. wraz z konkubentem głodzili psa, by potem okropnie go pobić. Gdy zwierze było na skraju wyczerpania, para postanowiła dokończyć swojego dzieła. Związali suczce łapki i wyrzucili ją do pobliskiego stawu. Pies topiąc się konał w męczarniach. Jego ciało jakiś czas później znalazł przypadkowy wędkarz.

Będzie kara

Kobieta została doprowadzona do sprawiedliwości. Zostały jej postawione zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad psem. Kobieta dobrowolnie chciała poddać się każe, jednak sąd na to nie przystał – będzie proces. Grożą jej dwa lata więzienia.

Już za niedługo rozpocznie się okres świąteczny, dlatego też pamiętajcie – zwierzę to nie zabawka! Adoptując psa lub kupując go z hodowli, stajecie się za niego odpowiedzialni! Zwierzak nigdy nie powinien być nieprzemyślanym prezentem!

Comments

Loading...
error: Treść zabezpieczona !!