Prokurator apeluje do Dody po śmierci Łukasza Litewki. „Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej”
Łukasz Litewka, 36-letni poseł, zginął w tragicznym wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. Podczas jazdy na rowerze śmiertelnie potrącił go samochód. Informacja o jego śmierci wstrząsnęła całą Polską. Szczególnie dotknięta była znana piosenkarka Doda, która miała bliskie relacje z politykiem.
Doda zaangażowana w wyjaśnienie sprawy
Artystka nie kryje swojego głębokegoemocjonalnego zaangażowania w sprawę. Wyraża przekonanie, że tragedia nie była zwykłym wypadkiem, i wielokrotnie apeluje o pełne wyjaśnienie okoliczności. Piosenkarka szuka świadków i zapowiedziała nagrodę finansową za pomoc w ustaleniu szczegółów zdarzenia.
Doda oferuje 25 tysięcy złotych osobie, która dostarczy informacje o człowieku odpowiedzialnym za śmierć Litewki. W swoich mediach społecznościowych apeluje do parlamentarzystów o wykorzystanie swoich wpływów, aby sprawa nie została pominięta.

Stanowczy apel prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu nie znalazła dowodów wskazujących na celowe działanie. Kierowcy postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, podkreśla, że na obecnym etapie śledztwa nie ma podstaw do twierdzenia, że zdarzenie miało charakter celowy.
Ze względu na zaangażowanie opinii publicznej i inicjatywy Dody, prokuratura wydała stanowczy apel:
Bardzo proszę opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji podejrzanego, nawiązywania z nim kontaktu, dokonywania samosądu lub osądzania na własną rękę. Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej – niech pozwoli nam działać i nie podejmuje żadnych inicjatyw na własną rękę.
Prokurator zaznacza, że służby zmierzają do działania szybko i obiektywnie. Jednak bez nieuzasadnionego angażowania się poszczególnych osób w śledztwo, którego powodzenie może być zagrożone przez nieprofesjonalne działania.
Przyczyna śmierci ustalona
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci Litewki były rozległe obrażenia nóg poniesione w wyniku wypadku, w szczególności przecięcie kluczowych arterii i wykrwawienie. Według ustaleń śledztych 57-letni kierowca Mitsubishi najprawdopodobniej zasnął lub zasłabł za kierownicą, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z posłem jadącym rowerem z naprzeciwka. Litewka poruszał się prawidłowo zgodnie z przepisami.
57-letni kierowca usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.