Spór o umowę handlową między Unią Europejską a państwami Mercosur (Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem) wchodzi w nową, dynamiczną fazę, która może zadecydować o przyszłości polskiej wsi. Prezydent Karol Nawrocki zareagował, wysyłając do premiera Donalda Tuska list z konkretnymi żądaniami oraz gotowym projektem skargi prawnej, mającym zablokować tę kontrowersyjną umowę.
List Karola Nawrockiego do Donalda Tuska – krok w ofensywie
Dyskusja wokół porozumienia UE z Mercosur od lat budzi emocje w Europie, ale w Polsce – jako kluczowym producencie żywności – ma szczególne znaczenie. Rolnicy obawiają się, że otwarcie rynku na tańsze produkty z Ameryki Południowej, takie jak wołowina, drób czy cukier, wytwarzane przy niższych kosztach i luźniejszych normach środowiskowych oraz sanitarnych, zagrozi ich gospodarstwom.
W odpowiedzi na te wyzwania prezydent Nawrocki opublikował list do premiera, zarzucając rządowi bierność i niewykorzystanie szansy, jaką daje polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej.

Kieruję do premiera Donalda Tuska specjalny list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rząd obiecywał to zrobić, ale dotąd się z tego nie wywiązał. Polska wieś nie może dłużej czekać. Do listu dołączam gotowy projekt takiej skargi. Wszystko jest przygotowane, wystarczy tylko działać. Należy wykorzystać wszystkie dostępne środki, by zatrzymać umowę z Mercosur – podkreślił Karol Nawrocki w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Według prezydenta Polska powinna przewodzić koalicji krajów sprzeciwiających się umowie, zamiast czekać na decyzje Brukseli. Nawrocki podkreśla, że obrona interesów wsi wymaga odwagi, której – jak twierdzi – rządowi brakuje.
Żądania i gotowy projekt skargi do TSUE
Kluczowym elementem listu jest dołączony gotowy projekt skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. „Wszystko jest już przygotowane, należy tylko podjąć działanie” – apeluje Nawrocki, wzywając rząd do natychmiastowego zaskarżenia umowy.
Prezydent krytykuje argumentację premiera, który uważał skargę za zbędną ze względu na działania Parlamentu Europejskiego. Nawrocki wyjaśnia, że PE wydał jedynie opinię, która nie blokuje wejścia umowy w życie, planowanego na maj 2026 roku.
Pan Premier wielokrotnie podkreślał swoją zdolność do skutecznego działania na forum unijnym. Niestety, nie wykorzystał tych możliwości, by chronić polską wieś przed tą szkodliwą decyzją – czytamy w oświadczeniu Karola Nawrockiego.
W tle trwają prace nad krajową legislacją wzmacniającą pozycję rolników. Prezydent przypomniał o swoim projekcie ustawy chroniącej producentów rolnych przed pozwami sąsiadów skarżących uciążliwości, takie jak hałas czy zapachy. Podobne inicjatywy wspiera Ministerstwo Rolnictwa, co uwypukla napięcia między wsią a miastem.
Głównym tematem pozostaje jednak umowa Mercosur, a brak zdecydowanego stanowiska rządu Nawrocki ocenia jako niedopełnienie obietnic wobec elektoratu wiejskiego.
„Jeżeli dziś nie postawimy granicy, jutro nie będzie już czego bronić” – dramatyczny apel prezydenta
W liście Nawrocki kreśli szerszy kontekst geopolityczny, porównując sytuację do błędów Europy wobec Rosji, np. gazociągów Nord Stream, które doprowadziły do uzależnienia energetycznego.
„Dziś grozi nam podobny mechanizm, ale w sferze żywności” – ostrzega prezydent. Dopuszczenie tanich importów z Ameryki Południowej mogłoby, jego zdaniem, zagrozić suwerenności żywnościowej Polski w obliczu globalnych kryzysów.
Jeżeli dziś nie postawimy granicy, jutro nie będzie już czego bronić. To moment, w którym państwo musi jasno pokazać, czy stoi po stronie swoich obywateli, czy zgadza się na ich stopniowe osłabianie. Oczekuję decyzji, która wyraźnie potwierdzi, że rząd wybiera polskich rolników, bezpieczeństwo i gospodarkę – podsumował Karol Nawrocki.
Ten spór to nie tylko kwestie prawne unijnych dokumentów, ale fundamentalne pytanie o przyszłość polskiej wsi w najbliższej dekadzie. Czy rząd ulegnie naciskom prezydenta i złoży skargę do TSUE? Odpowiedź może zapaść w najbliższych tygodniach, a jej skutki odczują kolejne pokolenia rolników.