Kierowco, za jazdę „po staremu” będą zabierać prawo jazdy. Od 30 marca 2026 r. działa nowy przepis

Polska to kraj o bardzo dużej motoryzacji, co widać każdego dnia na zatłoczonych ulicach niemal wszystkich miast. Z oficjalnych danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w Polsce jest już ponad 22 miliony kierowców posiadających uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Dla zdecydowanej większości z nich samochód pozostaje nieodłącznym elementem codziennego życia i głównym środkiem transportu.

Na naszych drogach nadal dominują pojazdy zasilane benzyną lub klasycznym olejem napędowym. Zauważalny jest jednak stały wzrost udziału samochodów elektrycznych i hybrydowych. Wśród najchętniej wybieranych marek królują pojazdy azjatyckich producentów, z japońską Toyotą na czele, która od kilku lat zdecydowanie wyprzedza europejską konkurencję.

obrazek

Zanim jednak kierowca może bezpiecznie zasiąść za kierownicą własnego auta, musi zmierzyć się z rygorystycznym procesem egzaminacyjnym. Uzyskanie prawa jazdy w Polsce należy do najtrudniejszych w Europie – praktyczny egzamin zdaje obecnie zaledwie 31-35% kandydatów, a w niektórych ośrodkach wskaźnik ten wynosi nawet ponad 40%. Wielu kursantów podchodzi do egzaminu wielokrotnie, co wymaga od nich dużych nakładów czasu, nerwów i niemałych kosztów, które stale rosną.

Najczęstsze wykroczenia polskich kierowców

Niestety, wielu kierowców szybko zapomina o wysiłku włożonym w zdobycie prawa jazdy. Bezmyślna jazda, lekceważenie przepisów i brawura zbyt często stają się codziennością na drogach kraju. Najpowszechniejsze przewinienia to nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach oraz korzystanie ze smartfona bez zestawu głośnomówiącego.

Policja regularnie nakłada surowe mandaty za te wykroczenia, szczególnie za przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym. Za jazdę pod wpływem alkoholu grożą teraz nie tylko utrata prawa jazdy, ale także bezwzględna konfiskata pojazdu, jeśli przekroczone zostaną ustawowe limity. Wprowadzone w ostatnich latach restrykcje przyniosły efekty – zmalała liczba najpoważniejszych wypadków drogowych.

Jednak w systemie prawnym wciąż istniała luka, która pozwalała na dość łagodne traktowanie bardzo specyficznej grupy kierowców – tych, którzy celowo wprowadzają pojazdy w kontrolowany poślizg (tzw. drifting). Te niebezpieczne manewry najczęściej miały miejsce nocą na ogólnodostępnych parkingach, rondach lub dużych skrzyżowaniach. Do niedawna policjanci mogli za takie wykroczenia nałożyć jedynie zwykły mandat, co dla wielu było traktowane jako koszt rozrywki.

Od 30 marca 2026 r. nowe przepisy ukrócą driftowanie na drogach

Ostateczny koniec przyzwolenia na jazdę „po staremu” nastąpi 30 marca 2026 r. wraz z wejściem w życie nowelizacji prawa. Nowe przepisy znacznie rozszerzą przesłanki, które uprawniają policję do natychmiastowego zatrzymania prawa jazdy. Wprowadzana zmiana odnosi się do artykułu 102 ustawy o kierujących pojazdami, gdzie pojawi się zapis:

(…) kierujący pojazdem silnikowym lub motorowerem celowo kierował pojazdem w sposób powodujący poślizg kół (drift) lub powodujący utratę styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu, z wyłączeniem kół na osiach podnoszonych w pojazdach kategorii N2, N3 i M3

W efekcie funkcjonariusz będzie zobligowany do zatrzymania prawa jazdy każdemu kierowcy, który na publicznej drodze świadomie doprowadzi do niebezpiecznego poślizgu pojazdu. Ten proceder, zwany potocznie driftowaniem, nie ominie również motocyklistów, którzy celowo spowodują utratę styczności koła z nawierzchnią drogi.

Zmodyfikowany taryfikator przewiduje za takie zachowanie co najmniej 1500 złotych mandatu. Jeśli policjant oceni, że manewr stwarzał realne zagrożenie, kara wzrośnie do 2500 zł. Do tego kierowca otrzyma 10 punktów karnych lub nawet 22 punkty, jeśli spowodował niebezpieczeństwo.

Zapisy te wpisują się w ogólny trend zaostrzania kar za szczególnie niebezpieczne zachowania na drogach. Ustawodawca jasno komunikuje, że nie będzie już tolerancji dla traktowania dróg jako miejsca do wyczynów czy zabawy. Nawet krótkotrwałe celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg może skutkować nie tylko utratą prawa jazdy, lecz także wysokimi karami finansowymi i punktowymi.

Comments
Loading...
error: Treść zabezpieczona !!