Powiesił psa sąsiada. Policja już go wypuściła [+18]

Pogotowie dla Zwierząt opisało na Facebooku horror, do jakiego doszło w gminie Łyse pod Ostrołęką. Mieczysław Ch. chciał dokonać zemsty i powiesił psa na łańcuchu.

Beagle umierał w niewyobrażalnych męczarniach. Policja złapała mordercę i… go wypuściła, bo się przyznał.

Pogotowie dla Zwierząt opisało jak 68-letni mężczyzna zabrał rocznego Leona rasy Beagle, należącego do sąsiada, na swoje podwórko. Dokonał tam makabrycznej zbrodni i odjechał rowerem, a po 2 godzinach wrócił z workiem, by ukryć zwłoki. Wtedy został zatrzymany przez policję.

Zabity pies

Właściciel psa wtragnął na posesję sąsiada-psychopaty i wszedł do komórki dla kur. Zobaczył tam swojego martwego psa powieszonego na łańcuchu. Ustalono, że umierał bardzo długo i w męczarniach. Okazało się, że Mieczysław Ch. zabił go w zemście za to, że „jak był szczeniakiem pogonił 2 kury”.

Pogotowie dla Zwierząt powiadomiło, że zabezpieczyło ciało psa do sekcji zwłok i przewieziono je do Zakładu Higieny Weterynaryjnej, gdzie opinię wyda biegły lekarz weterynarii. Pogotowie zapowiedziało, że będzie stroną tego postępowania w prokuraturze reprezentując prawa psa.

Morderca na wolności

Co ciekawe, mężczyzna przyznał się do winy i z tego powodu… nie zdecydowano się na areszt. Zwyrodnialec wyszedł na wolność. Pogotowie dla Zwierząt obiecuje, że zrobi wszystko, by trafił do więzienia na 5 lat, co jest maksylaną karą w jego przypadku.

W postanowieniu tym czytamy, iż sprawca otrzymał zarzut za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara 5 lat pozbawienia wolności.

Teraz zadaniem biegłego będzie ustalenie, czy śmierć psa nastąpiła szybko, czy powoli. Od tego zależeć będzie dalsza kwalifikacja prawna czynu w akcie oskarżenia. O szczegółach będziemy Państwa na bieżąco informować – podaje Pogotowie dla Zwierząt.  (źródło: planeta.pl)

Comments

Loading...